[…]Przez cały dzień sprawdzała poczte.
---------------------------------------
Iga nie spała całą noc, rozmyślając o swojej przyszłości.
Nie dostała wczoraj żadnej wiadomości na poczcie. Traciła nadzieje że prezes do niej napisze.
Była środa i Iga nie miała treningu. Z racji tego że wcale nie mogła zasnąć wstała już o godzinie siódmej, przebrała sie w dresy i poszła biegać. Każdy wysiłek fizyczny ją relaksował.
Po dwóch godzinach biegania wróciła do domu i wzieła prysznic. Mama jeszcze spała.
10 minut później wyszła już z łazienki owinięta ręcznikiem. Postanowiła sprawdzić facebooka i przy okazji wejść na poczte.
-Jest, wiadomość! - cieszyła się Iga
Ale po tym co przeczytała uśmiech zniknął z jej twarzy. Okazało sie że jak chce tam trenować musi zamieszkać w Barcelonie.
-Co? Przecież moja mama w życiu nie puści mnie do Barcelony! - mówiła do siebie Iga
Ale postanowiła ją jednak jakoś namówić. Zeszła na dół i zrobiła śniadanie po czym zaniosła je jej do łóżka.
-Cześć mamuś! - uśmiechneła sie Iga całując mame w policzek i nie czekając na odpowiedz zaczęła:
-Mamo, mam sprawe, ale zanim zaczne obiecaj, że wysłuchasz mnie do końca.
-No dobrze-odpowiedziała podejrzliwie mama
Iga opowiedziała jej wszystko zaczynając od propozycji kończąc na treści wiadomości.
-Co? Nie ma mowy w życiu nie puszcze Cię samej do Barcelony. I jeszcze na pół roku? Wykluczone.
- Ale mamo posłuchaj. Ciocia Ania i wujek Staszek meszkają w Barcelonie. Napewno zgodzą się żebym u nich zamieszkała. I z nimi nie będe sama. No prosze, zrozum, że taka szansa nie zdarza sie każdemu- próbowała ją przekonać
-No dobrze, a niby z czego zamierzasz żyć?-zapytała mama
- Też nad tym myślałam. Znajde jakąś prace a zanim ją znajde mogłabyś mi przysyłać pieniądze. Obiecuje, że oddam Ci wszystko co do grosza
-Ehh, sama nie wiem-powiedziała zrezygnowana mama
-Mamuś prosze Cię tak bardzo-prosiła ją Iga
-No dobrze ale są pewne warunki- powiedziała mama-sama załatwiasz sobie bilet i dzwonisz do cioci i wujka
-Jej dziękuje mamo jesteś cudowna-rzuciła sie jej na szyje Iga
~tydzień później~
Z załatwieniem sprawy z wujkiem i ciocią Iga nie miała żadnych problemów. Powiedzieli, że chętnie ją przyjmą i Nikola chętnie by sie z nią zobaczyła. Nikola to jej kuzynka, której nie widziała od czasu kiedy przeprowadziła sie do Barcelony, czyli około 5 lat temu. Miały niegdyś bardzo dobry kontakt, możnaby powiedzieć, że były dla siebie jak siostry.
Iga była z mamą na lotnisku. Samolot wylatywał za 7 minut, więc powoli sie żegnały. Iga obiecała dzwonić do mamy codziennie i o wszystkim ją informować.
Iga nigdy w życiu nie widziała tak pięknych widoków. Te wszystkie krajobrazy wywierały na niej dreszcze. Przez całą podróż Iga słuchała muzyki i spała naprzemian. No bo co można robić przez tyle godzin lotu samolotem? Jednak o dziwo podróż minęła jej szybko. Wcale jej sie nie dłużyła. Po wylądowaniu samolotu Iga poszła po swoje bagaże. Miała ich pełno, wkońcu zostaje tu pół roku.
Na lotnisko mieli po nią przyjechać wujkowie. Dziewczyna stała z telefonem w ręce i przeglądała facebooka i instagrama gdy nagle ktoś na nią wpadł z taką siłą, że opuściła telefon i torebke z której wszystko sie wysypało.
-Uważaj jak chodzisz- krzyknęła Iga zła
-Dobra wyluzuj, śpiesze się troche niechcący wpadłem- usłyszała w odpowiedzi
-To super, teraz mógłbyś z łaski swojej pomóc mi to wszystko pozbierać- wyburknęła
-Dobra już, widze że ktoś nie ma za grosz poczucia humoru i pokory-odpowiedział nieznajomy, czym bardzo rozzłościł dziewczyne
-Trudno mieć poczucie humoru gdy jakis pajac na Ciebie wpada-wrzasnęła
-Wiesz co, ty chyba nie wiesz kim ja jestem-powiedział chłopak
Iga spojrzała na twarz nieznajomego i nie mogła uwierzyć własnym oczom. To był Neymar z FC Barcelony, którego uważała za zakochaną w sobie gwiazdeczke.
-No i? Mam rozumieć że to Ci daje prawo atakować ludzi bez powodu?-zapytała
-Dawno już nie widziałem większej kretynki-odpowiedział
-Ja przynajmiej nie jestem nurkiem-zaczęła sie śmiać
-O przegiełaś-po tych słowach Neymar rzucił wszystkie jej rzeczy które zebrał z powrotem na ziemie i odszedł.
-Pajac-powiedziała do siebie Iga
Na ciocie, wujka i Nikole czekała jeszcze około 10 minut po czym przyjechali.
-Jejku kochanie jak ty sie zmieniłaś. Tyle lat Cię nie widziałaś-zaczęła ciocia
-Oj tak ciociu to już 5 lat. Bardzo dziękuje, że zgodziliście sie na to żebym sie wprowadziła-podziękowała Iga
-Ależ skarbie nie ma za co. Daj włoże bagaże do bagażnika-powiedział wujek po czym wziął walizki Igi i zaczął wsadzać do samochodu.
-Iga!-zawołała Nikola która wcześniej rozmawiała z kimś przez telefon
-Nikola!-wykrzyknęła Iga po czym obie rzuciły sie sobie w ramiona.
Przez całą droge rozmawiali o tym co zmieniło sie przez te 5 minionych lat. Iga jednak nie mogła się skupić. Cały czas myślała o wcześniejszym incydencie.
---------------------------------------------
No i następny rozdział. Jak myślicie jak to sie dalej potoczy? Czy dziewczyna spotka sie jeszcze z piłkarzem za którym nie przepada?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz