Rano Ige obudził telefon. Dzwonił jej nowy trener i poinformował ją, że dzisiejszy trening będzie o godzinie 9 na Camp Nou. Po odłożeniu słuchawki dziewczyna spojrzała na zegarek, który wskazywał godzine 7:30. Iga poszła pod prysznic. Po 10 minutach wyszła już przebrana w strój treningowy. Do torby spakowała ubrania na zmiane i wode. Zeszła na dół. Ciocia, wujek i Nikola siedzieli przy stole jedząc śniadanie.
-Dzień dobry skarbie. Nie chcieliśmy Cię budzić tak wcześnie, miałaś wczoraj długi i wyczerpujący lot. Jak się spało?-zapytała troskliwie ciocia.
-Bardzo dobrze, dziękuje-odpowiedziała z uśmiechem Iga dosiadając się do stołu. Przy posiłku dużo rozmawiali. Wujek powiedział że Iga może wziąć jego samochód, ponieważ stadion znajduje sie 7 km od ich domu. Iga podziękowała, pożegnała się i weszła do samochodu.
Na Camp Nou była już po 10 minutach. Weszła na stadion.
Na stadionie miała trening FC Barcelona. Iga przystała na chwile aby obejrzeć ich gre. Nagle z szatni wyszedł Neymar a dziewczyna widząc go skrzywiła się i kierowała się w strone szatni damskiej. Nagle zobaczył ją trener.
-Iga! Chodź na chwile-krzyknął
Dziewczyna niechętnie do niego podeszła
-Przyszłaś wcześniej- poinformował
-Tak, nie chciałam się spóźnić na pierwszy trening-odpowiedziała
-Ciesze się. Jak widzisz trenuje samą FC Barcelone więc licze na twoje zaangażowanie
-Będe dawała z siebie 100% panie trenerze-obiecała
-Chłopaki 2 kółka i kończymy na dziś-zawołał do chłopaków.
Neymar słysząc trenera obejrzał się w jego strone i wtedy ją zobaczył. To była ta dziewczyna, która go "tak wstrętnie" potraktowała. Teraz przyglądając się jej zauważył, że ma bardzo śliczne, niebieskie oczy. Ale jakos nie miał ochoty sie im dłużej przyglądać.
Widział, jak długo rozmawiała z trenerem. Gdy przyszły dziewczyny z żeńskiego klubu zaczął ją z nimi poznawać. Nic z tego nie rozumiał.
-Może to jego córka?- pomyślał gdy niespodziewanie na jego głowie wylądowała piłka kopnięta z całej siły Messiego. Neymar upadł na murawe. Leo do niego podszedł
-Stary, nic Ci nie jest?-zapytał przez śmiech
-Nie, ale kurde uważaj następnym razem-odpowiedział zagniewanym głosem w której można było wyczuć złość
Całą sytuacje widziały dziewczyny, które zaczęły się śmiać. Iga stała zakrywając usta. Pod jej ręką kąciki ust były lekko podniesione do góry.
-Dobra dziewczyny trening za 3 minuty. A wy chłopaki możecie się już zbierać-powiedział trener
Iga poszła za dziewczynami do szatni, odłożyła torbe i po 2 minutach wszystkie dziewczyny stały na murawie gotowe do treningu. Polka rozglądała się po stadionie. Był piękny. Zachwycała się nim, dopóki nie zobaczyła na trybunach cały męski skład Barcelony. Wiedziała, że nie może sobie pozwolić na żaden błąd. Chciała wypaść jak najepiej na swoim pierwszym oficjalnym treningu.
Po 2 godzinach trening dobiegł końca. Iga popisała się swoimi zdolnościami i strzeliła 5 bramek. Wszyscy byli pod wrażeniem. Gdy wszystkie dziewczyny poszły już do szatni Iga stała z trenerem, który jej gratulował umiejętności. Dziewczyna pożegnała sie z trenerem i szła powoli do szatni. Była juz przed drzwiami gdy droge zagrodził jej Leo z innymi członkami zespołu.
-Hej jestem Leo. Dobrze grasz-zaczął Argentyńczyk.
-Jestem Iga. Dziękuje bardzo- odpowiedziała Iga uroczo się do niego uśmiechając.
Wszyscy jej się po kolei przedstawiali.
Nagle podszedł do niej Neymar.
-Hejka ponuraku. Musze przyznać, że twoja gra jest prawie na poziomie mojej babci, więc gratuluje-powiedział Ney
-Pieprz się- powiedziała Iga
-To wy się znacie? -zapytał Leo
-No, mieliśmy tą nieprzyjemność- odpowiedziała dziewczyna spoglądając się na Brazylijczyka i fałszywie się do niego uśmiechając.
-Kurde jak ja żałuje, że nie mogłem wpaść na jakąś super laske-powiedział Ney
-Widze że twoje teksty są na takim poziomie jak umiejętność uników. Po tym uderzeniu chyba Ci się musiał wzrok popsuć kochany-odpowiedziała Iga
-Co jak co ale urodą nie grzeszysz
-Pff, i tak wiem, że Ci się podobam, do zobaczenia chłopcy-pożegnała się z nimi Iga i weszła do szatni.
Przebrała się i wyszła ze stadionu. Wsiadła do auta i pojechała do domu.
Przez cały dzień siedziała w domu. Nigdy nie miała tak wyczerpującego treningu. Odczuwała to, że to już jest wyższy poziom gry. W swoim wcześniejszym klubie była najlepsza. Zawsze była w pierwszym składzie a tutaj wiedziała, że będzie musiała się o te miejsce postarać
Była godzina 20 i Iga siedziała w swoim pokoju przeglądając facebooka. Nagle do jej pokoju wbiegła podekscytowana Nikola.
-Iga patrz co znalazłam!-krzyczała na cały głos
- Co takiego-zapytała Iga widząc mine Nikoli.
-Twoje zdjęcie jest na głównej stronie klubu.
I rzeczywiściw tak było. Pisało tam o jej przeprowadzce, o jej szansie na spełnienie marzeń. Dołączone było także zdjęcie.
"Czy to nowa wschodząca gwiazda piłki nożnej? To się okaże. NNapewno będziemy śledzić jej dalsze poczynania"
Nowa gwiazda? Napewno nie. Niezależnie jak to sie dalej potoczy ona sama nigdy nie będzie uważała się za gwiazde i sława nigdy nie uderzy jej do głowy jak niektórym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz