wtorek, 8 grudnia 2015

ROZDZIAŁ 3

[…]Iga jednak mie mogła sie skupić. Cały czas myślała o wcześniejszym incydencie.
----------------------------------------------
Z perspektywy Igi:
Przez całą droge do domu wujków myślałam o tym co sie dzisiaj stało. Jak można być aż tak zakochanym w sobie? I te słowa ,,Ty chyba nie wiesz kim jestem". Za kogo on sie wogóle uważa. Głupi pajac. Jeszcze rok temu był to mój ulubiony piłkarz. Stawiałam go za wzór. A teraz jest dla mnie kolejną zadufaną gwiazdeczką. Postanowiłam o tym zapomnieć i już więcej o tym nie wspominać. Liczyło sie dla mnie tylko to, żeby jak najlepiej wykorzystać daną mi szanse.
Z perspektywy Neymara:
Głupia zołza. Nurek tak? Jeszcze zobaczymy. Tylką ją spotkam a będzie skończona. Mam już nawet plan zemsty. Pożałuje tego że się do mnie tak odniosła.
Z perspektywy cioci:
Bardzo się cieszyłam że w końcu zobaczyliśmy Ige. Po śmierci jej ojca nie mieliśmy z nią prawie żadnego kontaktu. Mój mąż bardzo przeżywał śmierć brata. Polska przypominała mu o rzeczach, które w tamtej chwili były dla niego zbyt bolesne. Przeprowadziliśmy sie więc do Barcelony. To była dobra decyzja. Gdy Iga zadzwoniła byłam bardzo zaskoczona i szczęśliwa. Po pary dniach jechaliśmy po nią na lotnisku. Gdy ją zobaczyłam nie mogłam oderwać od niej wzroku. Wyrosła na piękną dziewczyne. W drodze powrotnej była bardzo zamyślona.  Postanowiłam jednak nie pytać co się stało.

Gdy dojechali na miejsce Iga była pod wrażeniem ich mieszkania. Była to piękna 3 piętrowa willa. Bardziej przypominała hotel niż dom jednorodzinny.
-To zapraszamy do środka-powiedziała z takim urokiem w głosie ciocia
-Dziękuje bardzo- odpowiedziała Iga i uśmiechnęła się
W środku było jeszcze piękniej niż na zewnątrz. Dom wypełniał zapach tak słodki że rozczuliłby każdego. Na ścianach wisiało mnóstwo rodzinnych zdjęć.
-Chodź zaprowadze Cię do twojego pokoju- powiedziała Nikola i wzięła Ige za ręke ciągnąc ją na góre.
Weszły po schodach i ustały przed białymi drzwiami. Nikola otworzyła drzwi i ruchem ręki zaprosiła ją do środka. Gdy dziewczyna weszla do pokoju jej oczom od razu rzuciły sie ściany. To była pierwsza rzecz która przykuła jej uwage. Nie były jednak to zwykłe ściany. Na jednej z nich namalowany był herb FC Barcelony, a na drugiej zaś powieszone były plakaty wszystkich zawodników tego klubu.
-Pamiętam, że uwielbiałaś FC Barcelone-powiedziała z uśmiechem Nikola
Owszem to był kiedyś jej ulubiony klub. Możliwe, że ze względu na Neymara. Teraz już nie faworyzowała żadnego klubu. Żeby nie zrobić kuzynce przykrości podziękowała jej serdecznie, przytuliła ją i powiedziała że jest zmęczona podróżą i chciałaby się położyć. Nikola życzyła jej dobrej nocy i wyszła z pokoju.
Iga przed pójściem spać zadzwoniła jeszcze do mamy. Opowiedziała jej wszystko z wyjątkiem dzisiejszej sytuacji ze swoim byłym idolem. Rozmawiała z nia 20 minut. Gdy skończyły rozmowe Iga spojrzała na zegarek który wskazywał godzine 21:30. Położyła się i błyskawicznie zasnęła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz